February 20, 2015

Jeff Koons and Europe handicapped optimism.

The Krasnals "Handicapped optimism / after Jeff Koons". 2015. Mixed media.




Jeff Koons by his art works promotes optimism and happiness.
But this is not American, just European story, and European dream. How can we look at this joyous challenge in a world full of ups and downs; a vision that is certainly playful and doubtfully subversive.
The ambition is to fault the paradoxes of a theoretical discourse which in modern times has often only found justification in what it believed was its opposition to power. This is a challenge – a turnaround, even.
Several decades have passed. Europe has been shattered, but it seems to have maintained an incurable, uncorrect optimism.
Integrity and authenticity, self-acceptance and dialogue, confidence and responsibility are certainly present in European practice of the method "How to Win Friends and Influence People". And if the so-often thwarted promise of happiness finally does come to pass, it is quite possible that Europe would resolutely want to be its messenger. Uncorrect, and handicapped messenger, not like perfectly glistened objects of Koons.

Enjoy!
The Krasnals
The Krasnals "Handicapped optimism / after Jeff Koons". 2015. Mixed media.




February 19, 2015

"WIDMO"



„O Boże! Byłem tylko widmem. To ja byłem, faktycznie byłem widmem. Odgrywałem życie moimi krwawymi bebechami! O jakież to wstrętne! A ona była rzeczywistą w tym wszystkim. Ona była stokroć rzeczywistszą, mimo że nic o niczym nie wiedziała. A teraz udaje widmo. Bo przecież widma powinny wiedzieć wszystko. Chyba że tamten świat nie różni się niczym od tego. A w takim razie po co istnieje? Więc czyż kłamać trzeba aż nieskończoną ilość wieków, aby przyjść znowu do tego samego punktu? Albo są widma, albo ich nie ma; albo są zaświaty inne niż nasze życie, albo są głupstwem, wymysłem nienasyconych życiem bydląt, nie ludzi – podłych bydląt. Tak. Po tysiąckroć tak. I nic więcej być nie może. Wszystko jest tylko złudzeniem. Kant, Schopenhauer, Nietzsche! Co za degrengolada myśli na tej samej linii istotnych zwątpień we wszystko. To są problemy na granicy mojej inteligencji. Muszę to zdobyć. Są inne jeszcze rzeczy: cała matematyka i Russell. Nigdy tam nie dojdę, nie mam mózgu. O nędzo, nędzo istotnych pożądań! Jestem jak ten król, co chciał być filozofem, i ten filozof co chciał być królem. A właściwie jestem tylko poetą.”
Za Witkacym. The Krasnals "WIDMO"


Z inspiracji i z dedykacją dla Jaromira Jedlińskiego!


A propos elaboratu Jakuba Banasiaka na Szumie

A propos elaboratu Jakuba Banasiaka na Szumie, na temat rzekomego stanu i kondycji polskiego malarstwa widzianego przez pryzmat wybranych kilku artystów, którym jakoś tak malować się nie za bardzo chce.
Ogólnie rzecz biorąc, środowisko Szumu stosuje dość dziwną strategię, choć w sumie całkiem popularną w dzisiejszych czasach, gdzie obiektywne z pozorów pismo, środowisko, zapodaje pod szyldem obiektywnych przemyślanych analiz i ocen sytuacji – subiektywne promocyjne teksty swojego środowiska, nazwijmy to biznesowego. Główny cel funkcjonowania tego typu platform informacji to agresywna promocja swoich oraz intensywne przyklejanie oczerniających łatek innym. Gorzej niż w polityce, gdyż według idei, sztuka miała gdzieś tam dbać o strefy etyki w różnych dziedzinach życia i funkcjonowania społecznego. Natomiast to w jej obrębie znajduje się największe bagno.
Nie wiadomo co w sumie jest bardziej żenujące – nieetyczna postawa Szumu, czy brak kompetencji niektórych piszących, w tym konkretnym przypadku - Jakuba Banasiaka na temat malarstwa. Tekst Banasiaka czyta się raczej jako zabawną komiczną formę, parodię w której ktoś w skórze np. Jasia Fasoli mówi o malarstwie. Różnica jest jedna – Jaś Fasola przedstawia się jako postać szczera z elementami naiwności i dobrych chęci, a Banasiak robi to celowo, po cwaniacku, naprawdę po mistrzowsku nachalnie i interesownie.
Ogólnie tekst krytyka sprowadza się do tego, iż przedstawiani artyści nie bardzo radzą sobie z malarstwem i dlatego właśnie pogoda na malarstwo teraz w Polsce jest inna, oczywiście warte uwagi jest też to że nie ma koncepcji, są również trudności techniczne z samą materią, no i właśnie dlatego pokazuje się w Zachęcie tak dojrzałą wystawę!
Jest w tekście kilka świetnych perełek, które powinien zamieścić koniecznie w wikicytatach. Oto kilka przykładów:
„Teraz, w 2015 roku, pogoda dla malarstwa jest inna. kolei najmłodsze pokolenie artystów postrzega obraz niemal wyłącznie materialistycznie: jako rzecz, przedmiot, ewentualnie element rynkowego obiegu.”
„Wszystko to sprawia, że postrzeganie malarstwa obecne jeszcze kilkanaście lat temu – zanika.”
„Twórczość Mateckiego, malarza młodszego o pokolenie, pozbawiona jest konceptualnego dna. Nie zmienia to faktu, że Matecki też rozbraja malarstwo, nicuje je, nieustannie podchodzi do niego na nowo – z niesłabnącym uporem.”
„ Matecki metodycznie rozkłada malarstwo na czynniki pierwsze, stara się dotrzeć do jego prymarnych zasad, a w konsekwencji – uzasadnić jego istnienie. Przy okazji: trochę się nim pobawić. Jakby nie chciał stracić wątłej nadziei, że malowanie może mieć jeszcze sens – choćby tylko dla niego"
„poszczególne figury obecne na płótnach i rysunkach Mateckiego nie mają żadnego znaczenia narracyjnego czy metaforycznego. Stłoczenie szkiców na jednej ścianie pokazuje, że są one ważne jako proces. To także świadectwo nieustannego mocowania się z samym medium.”
„Wystawy w Gdańskiej Galerii Miejskiej 2 i Zachęcie prezentują malarstwo dojrzałe, wytrawne; trudne i wymagające. Bez metafizycznych rozterek, bez obietnicy ocalenia, do pewnego stopnia puste (nienapełnione żadną „wielką” treścią), bez wiary w jakikolwiek uniwersalny Projekt, ukazujące swoje własne granice, ważne przede wszystkim dla samych malarzy.”



The Krasnals. Whielki Krasnal "The Year We Made Contact" / Untitled / Red Dwarf "/ Piotr Uklański - Big Dwarf" (2010)
Acrylic, reverse: collage; fibreboard. Diameter 52 cm

James Joyce ‘A Portrait of the Artist as a Young Man’

„… – to chciałbym teraz usłyszeć, co nazywasz pięknem. …
Stephen uniósł czapkę jak na powitanie. Po czym rumieniąc się nieco, położył dłoń na grubym tweedowym rękawie Lyncha.
– My mamy rację – powiedział. – Inni błądzą. Rozprawiać o tych rzeczach i próbować zrozumieć ich istotę, a zrozumiawszy ją, próbować powoli, z pokorą i nieprzerwanie wyrażać i wyciskać ten obraz piękna, które udało nam się pojąć, w formach z nieszlachetnej gliny lub w tym, co z niej pochodzi, w dźwiękach i kształtach, i barwach, które są więziennymi bramami naszej duszy – to właśnie jest sztuka.”
James Joyce ‘A Portrait of the Artist as a Young Man’ [Estate of James Joyce] | ‘Portret artysty w wieku młodzieńczym’ [Znak, 2005], [nowszy] przekład Jerzego Jarniewicza


The Krasnals. Whielki Krasnal „James Joyce
/ z cyklu GoodFellas'”. 2014. Oil on canvas. 35 x 45 cm

Po spotkaniu w Arsenale – „Czy istnieje układ w sztuce”


Było to pierwsze historyczne spotkanie po 25-pięciu latach niby wolności i demokracji w tym kraju, oficjalnie i publicznie roztrząsające układ w sztuce, coraz wyraźniej ocierający się o korupcję.
Spotkanie owocne, konkretne, zalążek do kolejnych działań.
Jak przypuszczano, pojawił się również agent z Zielonej Góry. Tym razem bez Zdzisia, jego miejsce zajęło kilka czirliderek, które – dziwne, ale to agent zagrzewał do boju, zamiast one jego. Im więcej pojawiało się argumentów i konkretnych danych, ich zapał opadał aż oklapł zupełnie. Ale skupmy się na nieprzeciętnym wyglądzie agenta. Oto jedyna w swoim rodzaju kronika modowa – i aktualny stajl „na kuratora”.
O tym co nasz tragiczny bohater próbował mówić nie warto mówić, natomiast jego image modowy wart jest odnotowania . Brakowało nam zdecydowanie Zdzisia, bo bez Zdzisia pan Kozłowski wyglądał jednak jakoś tak łyso i nieświeżo. Oto on, w wymiętolonej białej koszuli, i wąziutkiej marynarce, lekko połyskującej gdzieniegdzie, ale to raczej od tłustych plam, z niepowtarzalnie zajebistym krawacikiem ala śledź. Co najciekawsze, do tego brązowe sztruksy, białe skarpetki i czarne wytarte mokasyny. O dziwo – do tego postmodernistycznego eklektyzmu dołącza broda na drwala, jakże niepasująca do suchego, wiotkiego metro-seksualnego ciałka, wyciągniętego zza biura zamiast z lasu, natomiast niespodziewanym trafem modna w tym sezonie! Malowane cudo żywcem wzięte z okładki katalogu H&M. Gdyby nie fakt, że trochę ala z tyłu liceum z przodu muzeum.
Tajny agent z Zielonej Góry nawet nie przypuszczał że był otoczony przez kilkunastu krasnali, które wszystko zapisały, udokumentowały i na wieki wieków umieściły w archiwach.

Od lewej: Andrzej Biernacki, Monika Małkowska, Piotr Bernatowicz, Karolina Staszak.

George Soros - I HAVE FAT THURSDAY EVERY DAY IN EASTERN EUROPE

"I HAVE FAT THURSDAY EVERY DAY IN EASTERN EUROPE / George Soros" The Krasnals
Mam Tłusty Czwartek codziennie we Wschodniej Europie.

ZDZIŚ - KURATOR NA DZIŚ!

ZDZIŚ - KURATOR NA DZIŚ! To właśnie on wybierał prace na wystawę Mateckiego w Zachęcie.


Przekręt roku na wystawie w Zachęcie – zamiast Mateckiego obrazy Leśnika!

UWAGA! Przekręt roku na wystawie w Zachęcie – zamiast Mateckiego obrazy Leśnika!
Według anonimowych zaufanych źródeł, ponad połowa obrazów na nowo otwartej wystawie w Zachęcie nie jest autorstwa Mateckiego lecz Leśnika! I co gorsza, nie da się tego ukryć, bo widać to gołym okiem! Jak donoszą źródła, wystawa była zaplanowana ale Matecki się nie wyrobił, więc wszystkie obrazy z plamkami spod szpachelki zostały pożyczone i podłożone od mało znanego artysty Andrzeja Leśnika, który maluje w tym stylu od 30 lat. Poważni dziennikarze śledczy ustalili, iż pan Leśnik związany był z zielonogórską uczelnią artystyczną (w internecie trudno znaleźć notkę o tym, ciekawe dlaczego…?), na której również wykłada kurator tej wystawy – pan Wojciech Kozłowski , więc najprawdopodobniej obaj panowie doskonale się znają.
Ponoć słynny, wybitny kurator Wojciech Kozłowski zdecydował się na podjęcie tego kroku, by się nie skompromitować i wypełnić pustki na ścianach w Zachęcie. Ciekawe jednak teraz, gdy fakty wyszły na jaw, jak poradzi sobie w obliczu tak obnażających okoliczności?





Przemek Matecki – klasyczny przypadek choroby „Polish Art” – beztalencie (intelektualna i manualna miernota). Kiedyś wspólne imprezy z „Rastrowcami”. Wdrożony wówczas do systemu (zainwestowane w niego) to teraz bez znaczenia jakie to gówno, ale to trzeba to ciągnąć i jeszcze na dodatek cuchnącą jego konsystencję w Galerii Narodowej zaprezentować. Oczywiście według rozpracowanego systemu praktykowanego od wielu lat przez Galerię Raster – „nacjonalizacja kosztów, prywatyzacja zysków”.

Žižek: Nadchodzi nowe średniowiecze

Žižek: Nadchodzi nowe średniowiecze
Sławomir Sierakowski i Slavoj Zizek debatują nad losami Europy.
http://wyborcza.pl/magazyn/1,143550,17367937,Zizek__Nadchodzi_nowe_sredniowiecze.html




FGF - autor nowoczesnych zasad funkcjonowania w systemie sztuki polskiej

FGF - wreszcie mamy nowoczesny, zachodni, cywilizowany system sztuki współczesnej:
- „główną katastrofą w "systemie" sztuki są artyści”
- „wyjęty z systemu, znika jako artysta”
- „albo się kolaboruje albo znika (Szymczyk)”



"Sztuka jest dziedziną o tyle szczególną, że ten abstrakcyjny gracz – publiczność – nie występuje w spektaklu, a jeżeli nawet jest obecny, to nie ma do odegrania żadnej roli.
Najbardziej wpływowa i opiniotwórcza polska organizacja artystyczna – Fundacja Galerii Foksal – zbudowała swój prestiż bez udziału publiczności, za to za jej pieniądze. Projekty Fundacji skierowane były precyzyjnie do konkretnych osób, a ściślej do konkretnych kolekcjonerów, czyli jeszcze ściślej – do konkretnych pieniędzy. A nie do abstrakcyjnych, nic nie znaczących widzów.
Zgodnie z panującym systemem sztuki wprowadzonym przez FGF, status artysty badany jest za pomocą złożonego i subtelnego systemu miar i wag. Artysta nie ma nic tu do powiedzenia. „wyjęty z systemu, znika jako artysta”, „główną katastrofą w "systemie" sztuki są artyści”, „albo się kolaboruje albo znika (Szymczyk)” "
Strach Szablonowski