April 24, 2017

The Krasnals na wystawie SZTUKA W SZTUCE w MOCAK-u 28.04.2017 - 01.10.2017

Udział The Krasnals w wystawie SZTUKA W SZTUCE w MOCAK-u.

Jak czytamy w opisie wystawy:
"Ale sztuka ma również bardziej „artystyczną” twarz – jest wielką kolekcją rozpoznawalnych obrazków, które mają swoje głośne historie, swoje niezwykłe konteksty, są pełne stojących za nimi uniesień i egzaltacji. W skład tej kolekcji wchodzą arcydzieła, przedstawienia sławnych postaci, określone gry kompozycyjne, specyficzne ekspresje, wielkie skandale. Obrazy „ze sztuki” są niezwykle nośne znaczeniowo. Każdy taki cytat ma pojemność małego tekstu. Dlatego artyści często wykorzystują cudzą sztukę. Powody są różne, ponieważ ta operacja może służyć wszystkim tematom. Wystawa Sztuka w sztuce nie jest zmaganiem się z określonym problemem egzystencjalnym, tylko jest obrazem wyrafinowanej gry znaczeniowej, która radzi sobie z różnymi problemami."

https://mocak.pl/sztuka-w-sztuce

Onanistyczny Hans Arp w Muzeum Narodowym w Poznaniu

Hans Arp w Muzeum Narodowym w Poznaniu. W roku świętującym 100-lecie awangardy polskiej. Pięknie. Artysta godny szacunku i uznania, do tego nic nie mamy, bardzo ładnie że możemy obejrzeć go w Poznaniu.
Wspaniale że miał związki z Polską, a polscy artyści z nim, znakomicie że widać przenikające się wpływy.

Ale tak sobie pomyśleliśmy, czy w taką rocznicę, w 100 lecie awangardy niemieckiej, jako główne wydarzenie powiedzmy w Kolonii czy w Monachium, pojawiłaby się wystawa polskiego artysty, np. Henryka Stażewskiego, a do tego na doczepkę kilku artystów niemieckich klasycznych, i młodych współczesnych, którzy Stażewskim się zainteresowali… Po raz kolejny niestrudzenie wypływa na wierzch kompleks Polaczka wobec wielkiego zachodniego Niemca.

I druga wątpliwość przy okazji tej wystawy – to wysoce subiektywna wersja Arpa zapodana przez kuratorkę Martę Smolińską. Nimfomatyczno haptyczny bełkot o czymś co nabrzmiewa, raczej o niezaspokojeniu seksualnym naszej polskiej kuratorki. A co z klasą? Niemka Maike Steinkamp z fundacji Hansa Arpa w Berlinie prezentowała się schludnie, za to nasza rodaczka w leginsach koronkowych z wielkimi dziurami na udzie. Skoro wystawa miała być na poziomie, to może ktoś by zatrudnił stylistę, który by ją z klasą ubrał.


Wystawa stanowi zatem niebywały mix niezadowolenia seksualnego kuratorki, wraz z kompleksem Zachodu. Wyrazem tego było też kilku naszych wschodzących artystów, ustawionych z boku głównych gwiazd, i uwaga - na domiar tego wszystkiego, na schodach wraz z całą świtą na środku wielki, nawet już nie lekko zaokrąglony znany poznański gej z Białorusi, zresztą bardzo sympatyczny, ale typowy chłopiec na posyłki, i nie wiedząc czemu, on zaś przyniósł wielki bukiet kwiatów, który kupił dla siebie i dla dwóch wybrańców ze świty. A uwaga, bohater ten nie brał udziału w wystawie, po prostu zrobił katalog i zaproszenia. Ale koniecznie chciał pojawić się na podium. No więc nie jesteśmy sami, obok kompleksu Polaczka mamy też kompleks Białorusina.


Co jeszcze z ciekawostek? Nie obeszło się bez wyeksponowania wątku gejowskiego, o czym powinien pamiętać każdy szanujący się współczesny modny kurator. Dla znawców metajęzyka sztuki polskiej było to nad wyraz śmieszne, kiedy kuratorka zastrzegła sobie, że owe kształty, i pożądanie dominujące na ekspozycji to nie tylko chodzi o ciało kobiety, a również o cielesność męską, która np. się pręży i staje. No cóż, pani kuratorka naraziła się na onanistyczną śmieszność.


Może artyście z Niemiec spodobałaby się ta wersja, ale czy na pewno? Trochę zabrakło tu klasy i poziomu, elegancji i subtelności, z czym dzieła Arpa jednak się kojarzą.


Nie żyje Magdalena Abakanowicz. 20.04.2017


The Krasnals "NIEROZPOZNANI". 2011. Instalacja, happening. Poznań, Cytadela.



"THE WALKING MAN" Drogą do dobrej emerytury trzeba iść w wygodnych butach / wyprzedaż kolekcji Andy Rottenberg

Drogą do dobrej emerytury trzeba iść w wygodnych butach, najlepiej pomalowanych w paski przez Henryka Stażewskiego, wartych 32tys. zł.
Wyprzedaż 4.04.2017 kolekcji Andy Rottenberg za prawie 2mln złotych na aukcji w Desie Unicum.




The Krasnals "THE WALKING MAN". 2017. Olej na płótnie. 60 X 50 cm

March 31, 2017

9 urodziny The Krasnals - Obrady Okrągłego Stołu, dotyczące losów sztuki współczesnej

.
Dziś świętujemy 9 już urodziny The Krasnals!!!
Dzień szczególny - dziś odbywają się OBRADY OKRĄGŁEGO STOŁU, DOTYCZĄCE LOSÓW SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ.





November 9, 2016

First historical portrait of the new elected President of United States of America DONALD TRUMP / WE WILL MAKE AMERICA GREAT AGAIN / 9.11.2016

"First historical portrait of the new elected President of United States of America DONALD TRUMP /
WE WILL MAKE AMERICA GREAT AGAIN / 9.11.2016"
Oil on canvas. 50 x 61 cm
The Krasnals. Whielki Krasnals

October 17, 2016

Ciągnij tak dalej! Sto lat! / Michnik



DZIEWCZYNA ZE SPERMĄ / Czarny Protest

The Krasnals "DZIEWCZYNA ZE SPERMĄ / CZARNO TO WIDZĘ". Olej na płótnie 46 x 55 cm.

ZLOTY WIEK SZTUKI POLSKIEJ 2000-2016

Epicki obraz podsumowujący Złoty Wiek Kultury Polskiej. Historyczne dzieło o znaczeniu kluczowo-fundamentalnym, zamykające humorystyczną część rozwoju sztuki polskiej.

„ZLOTY WIEK SZTUKI POLSKIEJ 2000-2016 / TRIBUTE TO MAURIZIO CATTELAN AND WSZYSTKIE POLSKIE GWIAZDY SCENY SZTUK WIZUALNYCH TEGO OKRESU.” 2016. Olej na płótnie. 110 x 110 cm
Whielki Krasnal, The Krasnals..


May 7, 2016

JEWS / The Krasnals / Galeria Fibak

Wydarzenie na facebooku:
https://www.facebook.com/events/1546993955606416/




THE KRASNALS

Jews/Żydzi

13 maja – 4 czerwca 2016

Wernisaż 13 maja 2016, godz. 18.00









 JEWS


Wystawa Jews/Żydzi grupy The Krasnals to seria kilkudziesięciu portretów znanych postaci historycznych i fikcyjnych pochodzenia żydowskiego. Każda scena zaczerpnięta została z filmów kina europejskiego i amerykańskiego – są to zatem portrety aktorów wcielających się w role Żydów. Cykl ten jest swego rodzaju odpowiedzią na pracę Piotra Uklańskiego Naziści, który w 2000 roku pokazał 164 fotografie aktorów grających właśnie nazistów. 

Bohaterami obrazów The Krasnal będą postaci z takich filmów jak m.in. Pianista, Ida, Wilk z Wall Street, Bękarty wojny czy The Social Network. Zobaczymy całe spektrum charakterów,postaw i ról, jakie osoby żydowskiego pochodzenia odgrywały i odgrywają w historii i
społeczeństwie. Od ofiary zbrodni, przez wybitnych artystów po ludzi sukcesu.Zapośredniczone ujęcie prowokuje pewne zamieszanie. Okazuje się, jak łatwo scalamy aktora z postacią, którą gra. Nawet jeśli znamy oblicze pierwowzoru i tak iluzja zbudowana przez kreacje aktorską, ekran kinowy i całą otoczkę marketingowa towarzyszącą filmowi wygrywa w naszych głowach z prawdą. Nieustanna gra pozorów, lawirowanie między fikcją a rzeczywistością jest przecież tym, co stanowi o silę pop-kultury i przyciąga jej zarówno świadomych, jak i nieświadomych odbiorców. Celem pokazu The Krasnals jest wywołanie właśnie tego zamieszania i lekkiej konsternacji u widza, który będzie musiał odpowiedzieć na pytanie, kto w rzeczywistości jest kim.

THE KRASNALS - polska grupa artystyczna powstała w kwietniu 2008 r. Jej członkowie pozostają anonimowi. Ich działania, oparte na prowokacji, są reakcją na aktualną sytuację
społeczno-polityczno oraz stanowią krytyczny komentarz do realiów panujących w świecie sztuki. Często parafrazują prace sławnych artystów np. Wilhelma Sasnala, Piotra Uklańskiego czy Mirosława Bałki.






JEWS / The Krasnals statement

„Żydzi”, projekt The Kranals jest zbiorem kilkudziesięciu obrazów równych rozmiarów, przedstawiających znanych Żydów. Wszystkie sceny na obrazach pochodzą z filmów kina europejskiego i amerykańskiego z ostatnich 80-ciu lat. A zatem – projekt powstający jako naturalna konsekwencja słynnych Nazistów Uklańskiego – ukazuje oblicza słynnych postaci znane dość powszechnie – ale za sprawą wielkiego ekranu. Nie roztrząsamy czy to dobrze czy źle, tworzy to specyficzną jakość, dyskusyjną jeśli chodzi o połączenie prawdy historycznej, autentyczności z niesionym przekazem wiedzy, emocji, różnego rodzaju wartości których nie jesteśmy w stanie tu dokładnie sprecyzować.
Opatrzenie się z filmowymi obliczami niesie pewną nutę perwersyjnego więc zamieszania, przywiązania godzącego się z przesunięciem autentyczności, realistycznej prawdy na dalszy plan, kosztem fascynującej, podanej nam przed oczy opowieści. Kto jest autentycznym Markiem Zukenbergiem – on sam, czy grający go Jesse Eisenberg? Amedeo Modigliani czy Andy Garcia? Kto jest wilkiem z Wall Street – Jordan Belfort czy Leonardo di Caprio?
Zastosowaliśmy w tym projekcie metodę przesady, zależało nam na dużej ilości obrazów. Na dużej ilości portretów, charakterów. Aby z tego wyłoniła się nowa jakość.  Zwołaliśmy naszych kumpli malarzy do akcji. Przez okres kilku miesięcy przychodzili do pracowni i malowali, według własnych wizji.
Nie mamy pochodzenia żydowskiego, niewielu też mamy znajomych Żydów. Ale temat ten jest non stop obecny w społecznym przekazie, w intrygach medialnych, więc nie sposób nawet się nim nie zainteresować.  Non stop pojawiają się różnego rodzaju fobie, paniki, burzliwe spory związane z tym tematem, włącznie z agresywnymi teoriami spiskowymi, również kontrowersyjne funkcjonowanie w obszarze sztuki i tzw. komercjalizacja tematu Holocaustu. Gdzieś spomiędzy tego wyłania się coś jeszcze, co nas pociąga, fascynuje, czujemy nieodpartą potrzebę zagłębienia się. Roboczo moglibyśmy to określić krwistą tkanką przesiąkniętą dzikim artyzmem. Czymś żywym, naszpikowanym hormonami. Właściwie zarówno my, jak i nasi znajomi artyści, znamy Żydów jedynie z tego co wyczytaliśmy, ze słyszenia, no i głównie z filmów. Wizualnie jedynie z filmów. Sporadycznie z wiadomości w telewizji, w internecie.
Zaczęliśmy po prostu od przemalowywania wybranych kadrów. W wydaniu odwzorowującym, realistycznym. W kolorze, czasem w czerni i bieli. Wszystko na kwadratach 50/50cm. Świetne kadry, kopalnia inspiracji, gotowych obrazów. Ciekawe rzeczy zaczęły wychodzić, gdy ktoś miał z czymś problem. Zaczęło się dłubanie farbami. Niemal wchodzenie pod czaszkę. Pojawiały się rzeczy nieplanowane. Ujawniała się niedostrzegana w pierwotnym kadrze ekspresja, czasem poprzez abstrakcyjny zabieg. Jednego dnia np. zaczęliśmy wycinać swoje fragmenty z kadrów, tak aby podejść je z innej strony, zbliżyć się na odległość wręcz intymną. Tam gdzie obraz szczegółowy zaczyna się zamazywać, pozostają najsilniejsze akcenty.
Żydzi są ponoć jak inni, tylko „bardziej”. Nas, jako artystów, w tym momencie, nie interesuje całokształt tego zjawiska, narodu, nie specjalnie chcielibyśmy posiąść całą ogromną wiedzę na temat jego historii, kultury, polityki. Co chcielibyśmy wyrazić w tej chwili jako artyści, to nasz zachwyt nad słówkiem ‘bardziej’.