July 12, 2011

"ŚCIANA PŁACZU/ŚMIECHU" akcja street artowa The Krasnals



Dnia 12 lipca br. O godzinie 3 nad ranem przeprowadziliśmy akcję street artową "ŚCIANA PŁACZU / ŚMIECHU" na murze starej Gazowni, zamykając festiwal Malta. Rozlepionych zostało 300 afiszy o treściach wyrażających nasz BUNT wobec zagrabianiu wolności sztuki przez politykę. Zapraszamy innych street artowców do wyrażania swojego buntu i gniewu na tym murze.

Treść afiszy:
- KRYTYKA POLITYCZNA / KURWA POLITYCZNA
- GÓWNA SIĘ NIE DOTYKA / JOANNA RAJKOWSKA
- HOLOCAUSTOMANIA / MIROSŁAW BAŁKA
- SŁAWOMIR GNIDA SIERAKOWSKI PASOŻYT
- ANDA GNIDA ROTTENBERG PASOŻYT
- ARTUR GNIDA ŻMIJEWSKI PASOŻYT
- ADAM GNIDA SZYMCZYK PASOŻYT
- JOANNA GNIDA MYTKOWSKA PASOŻYT
- A MANIFESTO


Tegorocznym motywem przewodnim Malta Festiwal, było hasło WYKLUCZENI. I jako jedynym udało nam się na nie odpowiedzieć. Bo jak wykluczonymi nazwać tych, którzy od początku biorą udział w tej imprezie otrzymując oficjalne zaproszenie? Nasza działalność nie miała nic wspólnego z całą korporacyjną otoczką tej imprezy.
To my otworzyliśmy festiwal wywieszając billboardy z hasłem MAKE LOVE NOT ART, które towarzyszyło nam podczas akcji w Wenecji, a także paroma innymi. Potem to samo zdanie zawisło na ścianach Kontenerów, które w okresie letnim są centrum życia kulturalnego miasta Poznań. Oprócz tego zasypaliśmy ulice różem rozdając ludziom przypinki z w/w sloganem. Podtrzymaliśmy także zwyczaj ulicznych artystów i rozprowadziliśmy ulotki propagujące nasze MANIFESTO oraz nową gazetę ART POLICE GAZETTE. A teraz mamy obowiązek zamknąć ten festiwal.
Dziełem, który wieńczy nasz projekt jest "Ściana Płaczu" (Ściana Śmiechu). Na murze Starej Gazowni przy ul. Ewangelickiej niesiemy dobrą nowinę, że prawdziwy street art nie umarł. Główna część pracy znajduje się przy Kontenerach, jest to wschodnia część muru, która czołowo pokrywa się z jerozolimską imienniczką. Tam umieściliśmy plakaty, których treść wyraża nasz bunt przeciwko establishmentowi w sztuce oraz Krytyce Politycznej. Pozostałą część również obkleiliśmy naszymi pracami, ale ma to charakter symboliczny, oznaczyliśmy w ten sposób obiekt jako naszą własność. Stworzyliśmy "drogę krzyżową", która będzie prowadzić do "Ściany Płaczu"(ściana śmiechu). Na domiar tego, pozostałą część, oficjalnie przekazujemy w ręce innych. Chcemy by każdy mógł tam wyrazić swoje niezadowolenie i zakomunikować przeciw czemu się buntuje. Przy okazji informujemy, że wszystkie akcje będą miały charakter nielegalny, taki sam jak cała nasza akcja. "Profesjonalnym graficiarzom", którzy prostytuują się na festynach street artowych - dziękujemy. Ten mur ma stać się granicą między establishmentem, który niszczy prawdziwą sztukę ulicy, a undergroundem. Od dziś Poznań staje się oficjalną, a właściwie nieoficjalną (oficjelom dziękujemy) Polską stolicą undergroundu.


7 comments:

  1. bym powiedział ,że trochę brak polotu...
    -prawie jak Bałka... ;)

    ReplyDelete
  2. Andrzej BiernackiJuly 12, 2011 at 11:38 AM

    Skąże znowu, polotu jest w sam raz do zadania. Moim ulubieńcem jest zdanie: "Profesjonalnym graficiarzom", którzy prostytuują się na
    festynach street artowych - dziękujemy. Ten mur ma stać się granicą dla establishmentu, który niszczy prawdziwą sztukę ulicy, a undergroundem.

    ReplyDelete
  3. Panie Andrzeju Szanowny...
    w latach 80-tych to zanim namalowaliśmy coś na murku ,to się człowiek trochę zastanowił...
    -niestety tu widzę tzw.przerost formy nad treścią...

    ReplyDelete
  4. Gościu niedzielny, ciekawe gdzie ty tam widzisz formę, a tym bardziej jej przerost? Jest tylko treść...

    ReplyDelete
  5. no to niech będzie ,,przerost treści nad formą ,,
    ;)
    pasuje?

    ReplyDelete
  6. ale gościu niedzielny, my wciąż uważamy iż tam nie ma żadnej formy. W ogóle to nas nie interesowało, więc jak może być przerost czegoś nad czymś czego nie ma? Tam jest tylko treść, przekaz...

    ReplyDelete
  7. pewnie bawcie się tak dalej ale jak Sierakowski zrobi już kanapową rewolucję to zobaczycie ile będzie kosztować kawa w Nowym Wspaniałym Świecie!

    ReplyDelete